poniedziałek, 5 sierpnia 2019

"Smuga cienia" Joseph Conrad

Rok pierwszego wydania: 1917
Ocena: 4,5/6


"Przywilejem wczesnej młodości jest sięganie poza  teraźniejszość - cudowna ciągłość nadziei, nie znającej przerw ani zagłębiania się w siebie. (...) Nawet cienie jarzą się tu od obietnic. Każdy zakręt drogi pociąga inną ponętą.(...) Idziesz na spotkanie losu mieniącego się barwami, a kryjącego w zanadrzu nieprzebrany zasób możliwości."
Jednak przychodzi taki moment w życiu człowieka, kiedy uświadamia sobie, że jego beztroska młodość się kończy. Zaczyna dostrzegać bezsens swoich dotychczasowych działań, pustkę w życiu. "(..) przychodzi chwila, w której spostrzegasz przed sobą smugę cienia ostrzegającą się, że dzień pierwszej młodości dobiegł już do końca. W tym właśnie okresie nawiedzają człowieka (...) chwile znużenia, przesytu, niezadowolenia z siebie. Chwile niezrozumiałego uporu. Człowiek jeszcze względnie młody dopuszcza się wtedy najnierozważniejszych czynów". Szuka nowej drogi, nowych wyzwań. Chce zmienić swoje życie, kierunek, w którym podąża.
W takim punkcie znajduje się narrator i główny bohater książki, alter ego autora.  W jednej chwili porzuca pracę na statku, satysfakcjonującą, wydawałoby się-wymarzoną, u wspaniałego pracodawcy. Postanawia wrócić do kraju z portu na Dalekim Wschodzie. Zaskoczony kapitan nie zatrzymuje go, nie nakłania do zmiany decyzji.
Po dopełnieniu formalności, w klubie oficerskim spotyka kapitana Gilesa, który wkrótce podsuwa pomysł kandydowania na stanowisko kapitana statku znajdującego się w bardzo trudnej sytuacji.Okazuje się, że w Bangkoku zmarł kapitan angielskiego statku i potrzebny jest natychmiast następca. Narrator nie potrafi się oprzeć takiemu awansowi. Tym samym staje na czele załogi, którą w niedługim czasie dopada epidemia cholery. Niestety, ktoś dokonał kradzieży i oszustwa, pozbawiając statek całego zapasu chininy. Tragedię potęguje panująca na morzu cisza, która unieruchamia jednostkę na kilka dramatycznych tygodni, w czasie których kapitan walczy wraz z stojącym u jego boku stewarda Ransomem o życie podległej m załogi.
Powieść jest zapisem dojrzewania człowieka w obliczu traumatycznych przeżyć. Powstała na podstawie doświadczeń autora. Psychologiczne rozważania, przemyślenia narratora zyskują dzięki temu wiele na autentyczności.
Głębokie rozważania na temat odpowiedzialności za swoje decyzje, na temat przejścia z okresu młodości do dojrzałości, tej tytułowej smugi cienia-są niewątpliwym atutem powieści.
"Człowiek nie powinien przywiązywać nadmiernej wagi do tego, co go w życiu spotyka, czy to będzie złe, czy dobre... Słowem, żyć połowicznie (...) Z biegiem lat nauczy się pan cenić umiejętność zachowania równowagi! (...) Obowiązkiem naszym jest stawiać czoło zarówno przeciwnościom losu, jak własnym błędom, a nawet drażliwościom sumienia. Inaczej bowiem z czymże byśmy walczyli?"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz