Rok pierwszego wydania: 2025
Ocena: 4/6
Dwudziestosiedmioletnia Gea od kilku lat mieszka w Mediolanie, w pięknej dzielnicy nad kanałem Naviglio. Wychowała się w Twierdzy ukrytej w środku lasów, z dala od ludzi, pod czujnym okiem ojca, przygotowującego dzieci i rodzinę na zbliżający się kataklizm. Nikt nie wie, z której strony przyjdzie zagrożenie, ale jest ono pewne. Koniec towarzyszy dziewczynce w każdej chwili dnia i nocy, jest czujna, wyćwiczona, nawet jej strój jest przystosowany do szybkiej ucieczki. Gea nigdy nie chodziła do szkoły, nie miała przyjaciół, nie znała nikogo poza rodzicami i bratem. Raz w życiu tata zawiózł dzieci do babci, do Mediolanu. Między kobietą i dziewczynką nawiązała się niesamowita więź. Niestety, nie było im dane więcej się spotkać.
Po latach Gea przyjmuje mieszkanie po babci. Ma trudności z zawieraniem znajomości. Zarabia na skromne życie naprawami różnych sprzętów. Wszystkich zaskakuje widok młodej dziewczyny w ogrodniczkach, ciężkich butach, z narzędziami w kieszeni. W domu rodzinnym ojciec był przeciwny jakimkolwiek zakupom, nauczył dzieci odnawiania rzeczy znalezionych na wysypiskach śmieci, dawania sprzętom nowego życia.
Osiedle, na którym zamieszkała Gea, pełne jest wąskich, klimatycznych uliczek, małych sklepików istniejących tu od pokoleń. Wielu sąsiadów mieszka tu od urodzenia. Z okna mieszkania Gea widzi dawno zamknięty sklepik Il Nuovo mondo, prowadzony kiedyś przez przyjaciółkę babci, wypchany wtedy pięknymi, zadbanymi starociami. Wspomnienie tego miejsca, w którym spędziła dosłownie kilka godzin, towarzyszyło jej przez lata izolacji w Twierdzy. Gdy okazuje się, że agencja nieruchomości wystawia lokal na sprzedaż, Gea wpada w panikę i szuka sposobu, jak uratować to miejsce. Okazuje się, że wśród sąsiadów ma przyjaciół, którzy chętnie pomogą jej w realizacji tego zamierzenia...
Przyjemna opowieść, dobrze napisana. Cosy book na "trudny czas". O tym, jak trudne bywa życie introwertyka. O wychodzeniu ze strefy komfortu. O sile więzi. O tym, że nowe nie zawsze oznacza lepsze. I to w wielu znaczeniach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz