czwartek, 25 lipca 2024

"Imieniny" Małgorzata Musierowicz

 Rok pierwszego wydania: 1998



Tym razem postanowiłam poczytać ukochaną Jeżycjadę dalej, nie zatrzymując się na ulubionych pierwszych tomach, sięgnąć po te, które pamiętam mało, albo wręcz wcale. 

Akcja "Imienin" rozgrywa się w ciągu trzech wczesnowiosennych tygodni 1998 roku. Po raz kolejny spotykamy grono starych znajomych, Jak zwykle dużo się dziej: Natalia wraca po rocznym pobycie na Cyprze, gdzie pracowała jako pilot-rezydent i trafia w sam środek imieninowego przyjęcia na Roosevelta; trzej bracia Lelujka zabiegają o względy Pyzy, która jednak oddaje swoje serce zupełnie komuś innemu; Ida i Patrycja chwalą się ciążowymi brzuszkami; Natalia i Filip zaręczają się, ale czy ten ślub to dobra decyzja?

"Oni nie lubią, jak się stąd odchodzi. Lubią za to przyjmować nowych członków załogi. Na pokładzie jest ciasno, ale każda osoba wydaje się niezbędna, absolutnie niezastąpiona, przy czym, kiedy znika na trochę, jej obecność trwa, a kiedy powraca - wtapia się w tło niezauważalnie. Co jakiś czas na pokład wchodzi ktoś nowy, statek nieco bardziej się zanurza, ale płynie dalej i zawsze znajdzie się jeszcze trochę miejsca - przy stole i w sercach" (str.17)

I ja wracam na Roosevelta jak do ulubionego domu, w którym zawsze miło mija mi czas. Nawet jeśli czasem zniknę na rok czy dwa-wracam stęskniona w wtapiam się w tło niezauważalnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz