Rok pierwszego wydania: 2004
Ocena: 5/6
W małej nadmorskiej bibliotece trafiłam na taki skarb. Pan mnie poinformował, że jestem pierwszą osobą, która tę książkę w ogóle wypożycza, a leżakuje na półce już kilka lat...Może dlatego, że ukryta była gdzieś w dziale o dziwnej nazwie? Bo przecież to niesamowita gratka dla każdego miłośnika książek, a zakładam, że właśnie tacy odwiedzają bibliotekę.
Autorka omówiła ponad sto różnych tytułów, wraz z cytatami! Znajdziemy tu zarówno książeczki dla dwulatków, jak i powieści dla "dorosłych" nastolatków. Dużo miejsca zajmuje klasyka (Biblia, baśnie, Muminki, Mary Poppins itp).
Zawsze z wielkim zaciekawieniem czytam spostrzeżenia i odczucia innych na temat przeczytanych lektur (tak, pojawienie się blogów książkowych było dla mnie rajem!) Tu dodatkowym atutem jest fakt, że autorka jest Niemką i opowiada także o tytułach niemieckich książeczek, nieznanych w Polsce. Ciekawostką są uwagi na temat niemieckiego rynku czytelniczego i panujących tam trendów.
Spędziłam z tą książką kilka bardzo przyjemnych godzin. Momentami aż mi się w głowie plątało od ilości tytułów, ale to akurat jedno z tych przyjemnych odczuć u takiej książkoholiczki jak ja ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz