Autor: Eve Ensler
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 208
Ocena: 4/6
Źródło: pożyczona
Jest to zbiór bezpruderyjnych, szczerych opowieści o seksualnych sukcesach i
dramatach kobiet. Powstały w oparciu o ponad dwieście wywiadów, które
Eve Ensler przeprowadziła z kobietami z całego świata.Początkowo wystawiane jako monodram, zyskały bardzo dużą popularność.
Książka mocno monotematyczna. Pozostawiająca dużo do życzenia jeśli
chodzi o styl, język i formę. Ale temat dość niespotykany, więc
przeczytać warto.
czwartek, 30 sierpnia 2012
wtorek, 14 sierpnia 2012
32. "Dom błękitnych mango"
Autor: David Davidar
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 607
Ocena: 3/6
Źródło: kolejkowo
Po książkę sięgnęłam na wakacyjnym wyjeździe. Z opisu wydawała mi się lekturą lekką i przyjemną, do tego egzotyczną, więc idealnie pasującą do klimatu wakacji. Niestety, rozczarowałam się. Dość szybko zniechęcił mnie styl pisania autora. Każda najdrobniejsza czynność jest opisana, każdy krok wspomniany. Ponadto treść dość mocno zahacza o tło polityczne i historyczne Indii począwszy od połowy XIXw., którego nie znam i pewnie tym trudniej mi się czytało. Trudność sprawiało mi również zapamiętanie dużej ilości imion bohaterów oraz powiązań między nimi.
Efekt jest taki, że po 100 str książkę odłożyłam i nie liczę, bym kiedykolwiek do niej wróciła.
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 607
Ocena: 3/6
Źródło: kolejkowo
Po książkę sięgnęłam na wakacyjnym wyjeździe. Z opisu wydawała mi się lekturą lekką i przyjemną, do tego egzotyczną, więc idealnie pasującą do klimatu wakacji. Niestety, rozczarowałam się. Dość szybko zniechęcił mnie styl pisania autora. Każda najdrobniejsza czynność jest opisana, każdy krok wspomniany. Ponadto treść dość mocno zahacza o tło polityczne i historyczne Indii począwszy od połowy XIXw., którego nie znam i pewnie tym trudniej mi się czytało. Trudność sprawiało mi również zapamiętanie dużej ilości imion bohaterów oraz powiązań między nimi.
Efekt jest taki, że po 100 str książkę odłożyłam i nie liczę, bym kiedykolwiek do niej wróciła.
sobota, 11 sierpnia 2012
31. "Moja droga B,"
Autor: Krystyna Janda
Wydawnictwo:
Ilość stron:
Ocena: 5/6
Źródło: biblioteka
Niewielkich rozmiarów książka jest zbiorem listów-felietonów pisanych przez autorkę do jej przyjaciółki. O życiu. O radościach i smutkach. O przemyśleniach na różne tematy.
Okazuje się, że na wiele spraw patrzę w bardzo podobny sposób, jak Pani Janda. Na wiele tematów mam bardzo podobne poglądy.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze, niektóre felietony czytałam z lekkim uśmiechem, niektóre szybko, nad niektórymi zadumałam się na kilka godzin...
Wydawnictwo:
Ilość stron:
Ocena: 5/6
Źródło: biblioteka
Niewielkich rozmiarów książka jest zbiorem listów-felietonów pisanych przez autorkę do jej przyjaciółki. O życiu. O radościach i smutkach. O przemyśleniach na różne tematy.
Okazuje się, że na wiele spraw patrzę w bardzo podobny sposób, jak Pani Janda. Na wiele tematów mam bardzo podobne poglądy.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze, niektóre felietony czytałam z lekkim uśmiechem, niektóre szybko, nad niektórymi zadumałam się na kilka godzin...
środa, 1 sierpnia 2012
30. "Ulica Świętego Wawrzyńca"
Autor: Krystyna Siesicka
Wydawnictwo: Akapit-press
Ilość stron: 116
Ocena: 3/6
Źródło: szafa z książkami
Wydawnictwo: Akapit-press
Ilość stron: 116
Ocena: 3/6
Źródło: szafa z książkami
Okładka zachwyca. A w środku snuje się powolna opowieść o zwyczajnych mieszkańcach zwyczajnej ulicy małego miasteczka...Takie sobie zwyczajne życie bez żadnych domysłów, niedopowiedzeń, bez tajemnicy, bez porywów serca to jednak za mało. Po Pani Siesickiej spodziewałam się jednak czegoś więcej.
Ale książka ląduje w kompletowanej wciąż kolekcji i na pewno nie zniechęci mnie przed sięgnięciem po kolejne tej autorki!
poniedziałek, 23 lipca 2012
29. "W głębi lasu"
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 432
Ocena: 5/6
Źródło: biblioteka
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 432
Ocena: 5/6
Źródło: biblioteka
Dawno nie czytałam tak dobrej książki! To jedna z tych, przy których żałujesz, że musisz ją odłożyć i iść spać. Którą czytasz przy obiedzie i w drodze do pracy. Po prostu trudno się oderwać!
"Dwadzieścia lat temu czworo nastolatków wymknęło się do lasu z letniego
obozu. Dwoje odnaleziono później z poderżniętymi gardłami. Pozostała
dwójka jakby zapadła się pod ziemię, nie pozostawiając po sobie nawet
najdrobniejszego śladu. Była wśród nich siostra Paula Copelanda, obecnie
prokuratora i owdowiałego ojca sześcioletniej Cary. Paul ma ambicje
polityczne, ale jego plany mogą lec w gruzach, gdy w zastrzelonym na
Manhattanie mężczyźnie rozpoznaje ofiarę tamtej tragedii. Nie ma
wyjścia, musi postawić sobie pytanie - czy jego siostra żyje? Jaką
tajemnicę skrywa milczący las? Co naprawdę wydarzyło się owej pamiętnej
nocy?"
Fałszywe tropy, niespodziewane zdarzenia, zwroty akcji, napięcie...Gorąco polecam!
czwartek, 12 lipca 2012
28. "Miłość nad rozlewiskiem"
Autor: Małgorzata Kalicińska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 430
Ocena: 4/6
Źródło: szafa z książkami
Ostatnia część cyklu. Wg mniej najgorsza. Brakowało mi klimatu pierwszego tomu Rozlewiska, brakowało mi Basi i jej ciepła, brakowało wspólnych zajęć z córką. Za dużo Warszawy, za dużo pośpiechu. Nie przypadła mi do gustu narracja Pauli, przeplatanie jej z narracją Małgosi wręcz męczyła. Ta część wydaje mi się najnudniejsza, bardzo przewidywalna.
Ale jednak czyta się sympatycznie, lekko i szybko. Idealna lektura na wakacje. Chociaż ze 3 razy miałam ochotę już odłożyć, doczytałam do końca.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 430
Ocena: 4/6
Źródło: szafa z książkami
Ostatnia część cyklu. Wg mniej najgorsza. Brakowało mi klimatu pierwszego tomu Rozlewiska, brakowało mi Basi i jej ciepła, brakowało wspólnych zajęć z córką. Za dużo Warszawy, za dużo pośpiechu. Nie przypadła mi do gustu narracja Pauli, przeplatanie jej z narracją Małgosi wręcz męczyła. Ta część wydaje mi się najnudniejsza, bardzo przewidywalna.
Ale jednak czyta się sympatycznie, lekko i szybko. Idealna lektura na wakacje. Chociaż ze 3 razy miałam ochotę już odłożyć, doczytałam do końca.
środa, 27 czerwca 2012
27. "Bieszczadzkie opowieści Siekierezady"
Autor: Rafał Dominik
Wydawnictwo: LIBRA
Ilość stron: 120
Ocena: 5/6
Źródło: biblioteka
Cisna jest na końcu świata, zagubiona wśród bieszczadzkich połonin. W Cisnej jest Siekierezada. Przed Siekierezadą jest parking, na którym zbierają się klienci czekając na otwarcie lokalu.Wychudzeni, w przekrzywionych czapkach, gumofilcach, zniszczonych kapotach i portkach pamiętających lepsze czasy. Ze zniszczonymi twarzami i przegranymi życiorysami. "Opakowania po istotach ludzkich" czy "istoty człekokształtne" jak ich określił autor. Są wśród nich: rzeźbiarz, malarz, grabarz, zbieracz złomu, drwal...Wielu z nich już nie ma.
To ich barwne postaci i zawikłane losy opisuje Dominik, który był barmanem w Siekierezadzie. Wysłuchał więcej, niż ksiądz w konfesjonale.
A wszystko to oplecione poetyckim językiem, okraszone pięknymi myślami.
"(...) rozumiał- że to, co zatrzymamy dla siebie - utracimy, to zaś, co damy innym - pozostanie na zawsze" (str 27)
Byłam właśnie w Siekierezadzie. Drugiego takiego miejsca nie ma chyba w Polsce. Jest dokładnie taka, jaką opisał Dominik. I dokładnie tacy ludzie snują się przed nią. I wyczekują na torach wąskotorówki na pociąg, który już dawno odjechał...
A teraz wędruję po "krainie szczęścia oferującej nieskalane cywilizacją przestrzenie i nadzieję na "życie prawdziwe". Na zdjęcia zapraszam na blog.
Wydawnictwo: LIBRA
Ilość stron: 120
Ocena: 5/6
Źródło: biblioteka
Cisna jest na końcu świata, zagubiona wśród bieszczadzkich połonin. W Cisnej jest Siekierezada. Przed Siekierezadą jest parking, na którym zbierają się klienci czekając na otwarcie lokalu.Wychudzeni, w przekrzywionych czapkach, gumofilcach, zniszczonych kapotach i portkach pamiętających lepsze czasy. Ze zniszczonymi twarzami i przegranymi życiorysami. "Opakowania po istotach ludzkich" czy "istoty człekokształtne" jak ich określił autor. Są wśród nich: rzeźbiarz, malarz, grabarz, zbieracz złomu, drwal...Wielu z nich już nie ma.
To ich barwne postaci i zawikłane losy opisuje Dominik, który był barmanem w Siekierezadzie. Wysłuchał więcej, niż ksiądz w konfesjonale.
A wszystko to oplecione poetyckim językiem, okraszone pięknymi myślami.
"(...) rozumiał- że to, co zatrzymamy dla siebie - utracimy, to zaś, co damy innym - pozostanie na zawsze" (str 27)
Byłam właśnie w Siekierezadzie. Drugiego takiego miejsca nie ma chyba w Polsce. Jest dokładnie taka, jaką opisał Dominik. I dokładnie tacy ludzie snują się przed nią. I wyczekują na torach wąskotorówki na pociąg, który już dawno odjechał...
A teraz wędruję po "krainie szczęścia oferującej nieskalane cywilizacją przestrzenie i nadzieję na "życie prawdziwe". Na zdjęcia zapraszam na blog.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






